sobota, 6 listopada 2010

Jeśli jesteś w Tychach, musisz odwiedzić Tyskie Browarium

Poprosiłam Clopsa by na czas mojej obecności na jego części Śląska wymyślił jakąś wyprawę, aby zabić sobotnie popołudnie. I przyznam szczerze, że nie zdziwiło mnie zbytnio, gdy okazało się, że zarezerwował miejsca w grupie zwiedzającej Tyskie Browarium.

Witamy!

Już przed wejściem czuć charakterystyczny zapach piwa. No dobrze, większość stwierdziła, że to smród, który końcowego produktu wychodzącego z browaru nie przypomina, ale te osobniki najwyraźniej nigdy nie wąchały świeżyzny, która piwem dopiero się stanie. Ja miałam tę przyjemność, więc dla mnie zapach jest iście piwny. Wnętrze wita czerwoną cegłą, tysiącem napisów i gadżetów związanych z Tyskim i bardzo ciekawymi siedziskami, które w tej historycznej przestrzeni wyglądają bardzo interesująca (podobnie jak przeszklone wejście).

Zabytkowe kufle

Gdy przewodniczka skrzyknęła średnio liczną grupę ruszyliśmy z sali głównej do przybytku historii piwa i piwowarstwa tyskiego. Cała opowieść zaczyna się od historii ważenia piwa na terenach Śląska, głównie Księstwa Pszczyńskiego, w którego skład w XVII wieku wchodziły Tychy. Opowiadanie nie skupia się wyłącznie na Tyskim Browarze, mowa o piwie ogólnie, o składzie, o produktach okołopiwnych - pokalach, butelkach, puszkach, etykietach, waflach. W sali historii znajduje się wiele eksponatów:
- butelek z różnego okresu, od tych korkowanych przez krachle po współcześnie kapslowane;
- kufli, mniejszych większych, z przykrywkami, bez;
- etykiet, wśród których można znaleźć prawdziwe smaczki (tajemnicy jednak nie zdradzę, bo jak człowiek wie czego się spodziewać to nawet się nie uśmiechnie pod nosem ;) )
- piw z różnych miejsc na świecie - był nawet Saris, który wspominam z rozrzewnieniem;
- i mnóstwo innych historycznych gadżetów, których nie jestem w stanie nazwać ogólnie, a wymieniać nie sposób.


Stary browar po lewo

Po opowieściach historyczno-warzelniczych, przewodniczka zapędziła nasze skromne stadko do małej sali kinowej. Przed nią powitał nas sam Książę Pan Jan Henryk XI Hochberg i zaprosił na zapoznanie się bliżej z historią browaru. Nie powiem żeby było nudno. Kilkunastominutowy film w trójwymiarze (choć Clops uznał, że nie najlepszym), który w miarę dokładnie opowiada historię Browaru Książęcego w Tychach. Ważne daty, rozbudowy, upaństwowienie, prywatyzacja... wszystko tak czy siak nie przeszkodziło Tyskiemu Browarowi być jednym z większych, i jak mogą wskazywać nagrody, jednym z lepszych na świecie.

Stary Browar od środka


Panel Sterowania


Zabytkowa piękna kafelka

Następny punkt wycieczki to spacer po terenie browaru. Trasa prowadzi przez najważniejsze etapy produkcji piwa, czyli warzelnie, fermentowanie, leżakowanie, pasteryzowanie i rozlewania. Rozlewni niestety nie udało nam się zobaczyć, ponieważ w okresie jesienno-zimowym w weekendy ta część produkcji jest zamknięta. Przewodniczka opowiadała też o historycznych budynkach znajdujących się na terenie Browaru. Historie to iście ciekawe, ponieważ kiedyś na terenie zakładu odbywało się całe życie jego pracowników. W Browarze mieszkały całe rodziny, na jego terenie znajdował się kościół, kantyna, stacja kolei, jednym słowem wszystko, co jest niezbędne do codziennej egzystencji. Browar Książęcy w Tychach był swoistym małym miasteczkiem.

A tam mieszkali piwowarzy

Piwo, piwo, piwo, piwo....


Więcej Piwa!


A kto to zagląda z za rogu?

I na tym kończy się wycieczka... no prawie. Koniec wędrówki dla wielu będzie pewnie najprzyjemniejszy, ponieważ za okazaniem biletu w sali głównej każdy otrzymał pamiątkowy pokal, a w zamiejscowym pubie, który znajduje się piętro niżej uraczy się szklaneczką piwa.

Ach, cóż to było za miłe popołudnie...

Na koniec kilka informacji technicznych:
Bilety: 12 zł. (normalny), 6 zł (ulgowy. Choć należy pamiętać, że zwiedzanie jest możliwe dopiero po ukończeniu 18 roku życia, więc bilet ulgowy dotyczy wyłącznie studentów i maturzystów.
Czas jaki trzeba poświecić na zwiedzanie: około 2,5 godzin.
Kiedy można się wybrać do Tyskiego Browarium: Browarium jest czynne między 10.00 a 20.00, co oznacza, że ostatnie wejście jest możliwe około godziny 18.30. Ważne, by wcześniej zarezerwować zwiedzanie na stronie internetowej Tyskiego Browarium (lub telefonicznie).

Ps. Tak w temacie piwa:


gdyby w/w wideło nie działało link bezpośredni:
http://www.youtube.com/watch?v=TBTqkBh_X6Y

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz